ja siońnia praczytała niedzie, szto kaniec śvietu budzie ŭ kastryczniku.. jak chutka, padumałasia mnie.. a paśla padumała. szto chacieła b pierad samym kancom hladzieć na Ciabie i trymać za ruku.. ale ja pazbaŭlenaja takoj mahczymaści..
tolki tuha mnie zastajecca.. i vobrazy ŭ pamiaci..